wtorek, 26 sierpnia 2014

Wolność słowa

Chociaż konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi, rząd chiński często regularnie przeprowadza aresztowania tych, którzy są krytyczni wobec niego. Większość z największych mediów jest prowadzona bezpośrednio przez rząd, reszta jest ściśle kontrolowana. Chińskie prawo zabrania popierania dążenia do niepodległości i samostanowienia terytoriów pod jurysdykcją Pekinu, jak również kontestacji monopolu KPCh w rządzeniu państwem. Dlatego odniesienia do niektórych kontrowersyjnych wydarzeń (takich jak Protesty na placu Tian’anmen w 1989) i ruchów religijnych w Internecie oraz w wielu publikacjach są blokowane. Właściciele zagranicznych wyszukiwarek internetowych, w tym Microsoft Bing!, Yahoo!, Google Search China są krytykowani za pomoc w tych praktykach, w tym za wprowadzenie i przestrzeganie zakazu wyszukiwania słów takich jak "demokracja". Na szczególną krytykę zasłużył Yahoo! za brak ochrony prywatności i udostępnianie danych swoich klientów chińskim władzom był krytykowany przez Human Rights Watch i organizację Reporterzy bez Granic, którzy zarzucali mu też "występowanie w roli cenzora".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz